"Wszystko za życie" Jona Krakauera

W dniu wczorajszym odbyło się kolejne spotkanie naszego Dyskusyjnego Klubu Książki. Mamy nadzieję, że pandemia nie odbierze nam przyjemności z naszych spotkań i rozmów o literaturze, i nie tylko.
Nasze spotkanie poświęcone było książce „Wszystko za życie” Jona Krakauera. Bardzo nas ta lektura poruszyła. Autor opisał prawdziwą historię Chrisa McCandlesa, który po skończeniu collegu postanowił wypisać się z klasy średniej, oddał wszystkie pieniądze na szczytny cel i wyruszył w drogę. Od Meksyku po Alaskę – jeździł autostopem, pociągami towarowymi, wędrował na piechotę, spływał kajakiem. Łatwo zaprzyjaźniał się z poznanymi po drodze ludźmi i równie łatwo te przyjaźnie zrywał, by szukać samotności w dziczy. Nie był jednak zwykłym awanturnikiem i łowcą przygód – raczej filozofem i idealistą. Chris powiedział „stop” cywilizacji i żył po swojemu na skraju cywilizacji, którą po prostu pogardzał, na łonie natury. Wypowiedział nieposłuszeństwo światu swoich rodziców. Pisząc książkę, Krakauer podążał tropem „supertrampa”, jak siebie nazywał bohater, opierał się na relacjach naocznych świadków, listach, które wysyłał do przyjaciół i dziennikach, które prowadził przez większą część swojej wędrówki. Oprócz McCandlessa autor przedstawia sylwetki kilku podobnych mu tułaczy oraz niektóre wydarzenia z własnej przeszłości. Ostatnim etapem podróży Chrisa była Alaska. Miała to być największa przygoda, niestety okazała się ostatnią.
Postać Chrisa McCandlesa wzbudziła ogromną sympatię wśród omawiających lekturę. Szkoda nam było tego inteligentnego, wykształconego, pracowitego i dobrego chłopaka. Ale wszyscy stwierdziliśmy, że wyruszył w swoją ostatnią podróż, niestety, nieprzygotowany. Miał niedostateczną wiedzę, aby przetrwać w tych trudnych warunkach jakie panują na Alasce. Brak było mu też wyposażenia, jakie powinien posiadać wyruszając w ten surowy klimat. Jego wiedza na temat przyrody brała się z książek i naiwnej wiary, nie popartej żadnym doświadczeniem. Była w nim ogromna tęsknota za życiem w harmonii z naturą. Jednak przyroda nazywana jest „dziką” nie bez powodu.
Książka daje do myślenia, wzbudza emocje i nie daje o sobie zapomnieć na długi czas.
Powstał również film poświęcony Christopherowi McCandlesowi w reżyserii Seana Penna pt. Wszystko za życie.
Polecamy!